Obudziłam się koło godziny 11. Z uśmiechem na twarzy poszłam do łazienki. Umyłam zęby i wzięłam szybki prysznic. Wróciłam do pokoju i przebrałam się w TO Poszłam do kuchni z uśmiechem na twarzy. Tam siedziało całe One Direction i Danielle jakby mnie to w ogóle nie dziwiło. -Hej Alysa. Jak było na imprezie?-zapytał Harry-Nawet fajnie dziękuję-odpowiedziałam-A czy wy przypadkiem nie macie czegoś takiego jak próby, koncerty, wywiady lub sesje?-Akurat dzisiaj mamy sesję i wywiad-powiedział Louis-Aha-odparłam-Dobra chłopaki, dosyć tego dobrego, teraz musimy spadać już na sesję bo nas Paul zamorduję-powiedział Liam i zaraz za nim wstało całe 1D. Liam podszedł do Dani i pocałował ja w policzek. Mnie też chciał, ale odsunęłam się. Zrezygnowany powiedział mi tylko pa i razem z resztą wyszedł. Gdy upewniłam się, że pojechali odezwałam się do Danielle -Mam problem-oznajmiłam-Zamieniam się w słuch-No bo, ja mam chłopaka-Naprawdę? Kogo?-zapytała ze zdziwieniem-Wczoraj jak byliśmy na imprezie Jason powiedział mi, że jestem wyjątkowa. Powiedział, że ja mu się od dawna podobam tylko nie wiedział jak mi to powiedzieć...-i tutaj mi przerwała-Może przejdziemy do salonu?-zapytała i już po chwili siedziałyśmy na kanapie w salonie-No to kontynuuj-powiedziała z uśmiechem-No bo on jest najbardziej popularnym chłopakiem w całej szkole. Każdy kto chce się liczyć trzyma się z nim. Połowa płci żeńskiej mdleję na jego widok, po za tym jest kapitanem drużyny piłkarskiej-No to w czym problem?-zapytała-No bo, wydawało mi się, że on jest...-Egoistyczny, głupi, nadąsany, nadąsany i palant-A ty skąd wiedziałaś jaki mógł być?-zapytałam-No bo na początku też tak myślałam o Liam'ie. Wydawało mi się, że był strasznym palantem bo w końcu gwiazda, a teraz widzisz jak to się skończyło-powiedziała-Tylko błagam cię nie mów nic o mnie i Jasonie Liamowi, proszę cię-Jasne nie ma sprawy nic nie powiem, miło cię taką oglądać szczęśliwą-powiedziała i się uśmiechnęłam-Dziękuję ci Danielle-uściskałam ją-Dziękuję ci Danielle-gdy właśnie chciałam coś powiedzieć rozległ się dzwonek do drzwi. Danielle poszła otworzyć drzwi. -Hej jest Alysa?-zapytał Jason, który stał w drzwiach-Jasne. Wejdź-powiedziała Dani i zaprosiła go do środka. Wyszłam z salonu i poszłam do holu gdzie stał Jason. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął-To może ja was zostawię-oznajmiła i wyszłam. Gdy wychodziła puściła mi oczko. Podeszłam do Jason'a -Co ty tutaj robisz?-zapytałam-Chciałem sprawdzić czy na pewno dotarłaś do mieszkania-powiedział-To miłe, ale jak widzisz nic mi nie jest-Posłuchaj mam do ciebie pytanie. Czy nie chciałabyś przyjść na mecz naszej drużyny jutro. Weź ze sobą kogo chcesz-powiedział-Przyjdę na pewno, może pójdziemy do salonu, a nie będziemy rozmawiać w holu-chwyciłam go za rękę i po chwili siedzieliśmy na kanapie. Dołączyła do nas Danielle. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Dani starała się jak najlepiej przepytać Jason'a. Po prostu zachowywała się jak najlepsza przyjaciółka, która chce chce chronić przyjaciółkę, żeby nie trafiła na żadnego palanta. Gdy tak rozmawialiśmy do domu wszedł Liam z resztą kompanii. -Danielle nie wiesz przypadkiem gdzie jest..., a co tu się dzieję?-zapytał bo za bardzo nie wiedział o co chodzi. Za nim stała reszta zespołu. Szybkim ruchem wstałam z kanapy i podeszłam do brata-Liam. Jason jest moim przyjacielem, a przyszedł tutaj by zapytać mnie czy jutro nie poszłabym na mecz jego drużyny piłkarskiej. Poszliśmy do salonu i się zagadaliśmy, a do naszej rozmowy dołączyła się Danielle. O to cała historia-powiedziałam. Wiem, że go okłamałam, ale nie miałam innego wyjścia-Aha. Ja też chętnie przeszedł bym się na mecz z wami, oczywiście jeżeli nie będę przeszkadzać-powiedział, właśnie miałam odpowiedzieć, że nie może przyjść, ale wtrącił się Jason-Jasne. Zapraszamy. Może wy też wpadniecie?-skierował to pytanie do reszty-czemu nie-odezwał się Niall-No to wszystko załatwione-Która to godzina. 13:07, jak ten czas szybko leci, szkoda Jason, że musisz już iść, bo w końcu masz trening, ale w końcu jutro mecz. Odprowadzę cię do samochodu-delikatnie popchnęłam chłopaka, żeby się ruszył. Po chwili staliśmy na parkingu przy jego samochodzie-Dlaczego go okłamałaś?-zapytał nie owijając w bawełnę-Ponieważ wiem jakie by mi robił wyrzuty. Za niedługo kończę 18 lat, a on cały czas traktuję mnie jak jakieś dziecko. Nie utrzymywał ze mną kontaktu przez prawie 3 lata, a teraz muszę z nim mieszkać. Wolałabym już mieszkać w klatce z Pawianami niż z nim-w tym momencie zaśmialiśmy się oboje-Dobrze. Pomogę ci to ukrywać-powiedział, a ja rzuciłam się na niego z uściskiem-Dziękuję-odparłam-Nie ma za co, a teraz faktycznie muszę już iść-pocałował mnie w policzek, wsiadł do samochodu i odjechał. Właśnie w tym momencie z budynku wyszło One Direction. -My jedziemy na próbę. Do zobaczenia-powiedział Liam i razem z resztą wsiedli do dużego samochodu i odjechali. Wróciłam do mieszkania. Rzuciłam się na kanapę. Koło mnie usiadła Danielle-Jak długo masz zamiar to ukrywać?-zapytała-Jak najdłużej się będzie dało-odparłam.
No i mamy rozdział 8. Od wczoraj panuję u mnie wena, która chętnie wam przekazuję. Mam już pomysł na 9 rozdział. Za niedługo między Alysą, a jednym z 1D coś się stanie. Mam nadzieję, że wam się podoba. Jeżeli czytasz proszę zostaw po sobie ślad w formie komentarza ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz