Żegnajcie moi kochani :'(
Żegnam się z wami na 14 dni bo lecę na wakacje na Kretę co oznacza, że przez dwa tygodnie nie będzie nowego rozdziału. Potem jak wrócę do domu to dodam nowy rozdział, a na razie zostawiam was na tym na czym skończyłam. Obstawiam, że trochę was nastraszyłam tym nagłówkiem, ale wybaczcie. Do usłyszenia :)
piątek, 12 lipca 2013
czwartek, 11 lipca 2013
Rozdział 14
Obudziłam się rano około godziny 9. Leniwie podniosłam się do pozycji siedzącej. Przypomniał mi się wczorajszy wieczór, który był o dziwo taki jak dawniej. Brakowało mi Liam'a, ale nadal mam do niego ogromny żal. Założyłam kapcie i poszłam do łazienki. Tam wzięłam prysznic i wykonałam poranną toaletę. Wyszłam z łazienki i wróciłam do pokoju. Przebrałam się w TO Wyszłam z pokoju i pomaszerowałam do kuchni. Tam postanowiłam zrobić śniadanie dla wszystkich. Odszukałam wszystkie produkty by zrobić naleśniki i zaczęłam je smażyć. Gdy skończyłam smażyć ostatniego do kuchni przyszedł Liam i Danielle. -A co tutaj tak pięknie pachnie?-zapytał Liam-Naleśniki. Głodni?-zapytałam i podstawiłam im pod nos talerz naleśników z Nutellą. Zaczęliśmy jeść. Ogólnie ranek spędziliśmy bardzo miło. Śmialiśmy się i rozmawialiśmy. W pewnej chwili naszą sielankę przerwał Liam-Alysa czy będziesz miała coś przeciwko temu jeżeli dzisiaj przyszli by do nas Harry, Louis, Niall i Zayn?-zapytał-Jasne, że-powiedziałam i się delikatnie uśmiechnęłam. Czyli jednak zapomniał. A już myślałam, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale jednak się myliłam. Jak on mógł zapomnieć o moich 18 urodzinach. Przecież zawsze zaznaczał i to na kolorowo w kalendarzu dzień 12 lipca, ale zapomniał. -Alysa czy coś się stało?-zapytał on-Nie nic, po prostu już nie jestem głodna-powiedziałam. Wstałam od stołu, naczynia włożyłam do zmywarki i poszłam do siebie. Walnęłam się na łóżko i rozmyślałam. W pewnej chwili zaczął dzwonić mój telefon.
-Halo?-
-Cześć Alysa. Wszystkiego Najlepszego córeczko-
-Dziękuję mamo za pamięć, chociaż ty pamiętałaś-
-Ale jak to chociaż ja?-zapytała
-Bo wiesz. Mój własny brat zapomniał o moich 18 urodzinach, ale proszę cię nie mów mu o tym, że mam dzisiaj urodziny-
-Ale Alysa, to są twoje urodziny, powinno mu być głupio, że zapomniał o jak bardzo ważnym dla ciebie dniu
-Mamo, ale nic się nie stało-
-Ale Alysa na pewno?-
-Na pewno-
-Jeszcze raz wszystkiego najlepszego, pa kochanie-
-Pa-
I się rozłączyła.
Godzina 19:48
O 20 maja przyjść chłopaki. Liam nadal nie złożył mi życzeń urodzinowych, ale zrobiła to Danielle. Nie chciałam, żeby mówiła Liamowi o tym, że zapomniał osiemnastce siostry. Jakoś udało mi się ją wybłagać by nic mu nie mówiła. Dzisiaj dzwoniło do mnie dużo znajomych o dziwo i miałam pełno życzeń na twitterze i facebooku. Byłam ubrana w TO Właśnie rozległ się dzwonek do drzwi czyli chłopaki już przyszli. Wyszłam z pokoju. Przywitałam się z każdym w holu. Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy rozmawiać się i śmiać. W pewnej chwili Horan powiedział -Głody jestem-To idź sobie zrób-powiedziała Dani, a Horan pobiegł do kuchni. zaczął piszczeć-Aaaaaaa. Nie ma jedzenia, co tu zrobić-Ale jak to nie ma-poszedł Liam do kuchni i faktycznie w lodówce nie było jedzenia-Dobra to pojedźmy na zakupy-powiedział Liam-Ktoś coś chce?-i tutaj każdy mówił co kupić-Dobra każdy co chce jedzie z nami-i tak z naszej 7 została dwójka czyli ja i Zayn. -Dobra to my jedziemy-powiedział Liam i już ich nie było.
*30 minut później*
Siedziałam z Zayn'em sama w pustym mieszkaniu. Rozmowa się nam jakoś nie kleiła. W pewnej chwili zgasło światło. -Co się stało?-zapytałam-Nie wiem-i tutaj rozległ się błysk i zaraz po nim grzmot. Aż podskoczyłam-Alysa nic ci nie jest?-zapytałam Zayn-Nie tylko po prostu bardzo boję się burzy-To chodź tu do mnie-powiedział, a ja odszukałam jego sylwetkę w ciemności. Usiadłam koło niego. Akurat w tym momencie rozległ się kolejny błysk i grzmot. Wtuliłam się do Zayn'a. On objął mnie ramieniem. W tym momencie zadzwonił jego telefon. Chwile z kimś rozmawiał-Dzwonił Liam, mówił, że przeczekają burzę w centrum-powiedział. Siedzieliśmy tak dłuższą chwilę. -Wszystkiego Najlepszego Alysa-powiedział w pewnej chwili Zayn-Ale jak to. Skąd wiedziałeś, że dzisiaj mam urodziny?-zapytałam-Normalnie po prostu pamiętałem-Alysa mam pytanie-Słucham-Czy ty coś czujesz do Harre'go? Czy wy jesteście razem? Bo widać, że ty nie jesteś mu obojętna-Nie nie jesteśmy razem-powiedziałam-Posłuchaj ja nie wiem jak, kiedy i dlaczego, ale ja zakochałem się w tobie.-i tutaj mnie zamurował. Już chciałam mu coś odpowiedzieć, ale on wpił się w moje usta uniemożliwiając mi podanie żadnych argumentów. To nie był jakiś zachłanny pocałunek tylko delikatny. Po chwili oderwał się o de mnie-Kocham cię-powiedział-Zayn, ale ja nie wiem, czy to się uda, nie jestem pewna i...-i tutaj znów mnie pocałował-Proszę cię daj nam szansę-powiedział i popatrzył mi się w oczy. Nawet w tych ciemnościach dało się zauważyć jego czekoladowe tęczówki-Proszę-szepnął mi do ucha czym spowodował u mnie szansę, a ja w odpowiedzi dałam mu delikatnego całusa. I tutaj rozległ się błysk i grzmot. Zayn się tylko zaśmiał, a ja się do niego przytuliłam-Tylko Zayn proszę cię o jedno-Co tylko sobie życzysz-Nie mów nikomu o tym. Proszę-powiedziałam, a on mnie pocałował. Ułożyłam się wygodnie na jego torsie i nawet nie wiem kiedy zasnęłam
*Z perspektywy Harre'go*
Po 2 godzinach spędzonych w sklepie wreszcie mogliśmy wrócić do domu. Wnieśliśmy zakupy do kuchni i udaliśmy się do salonu. Tamten widok mnie rozbroił -No patrzcie jak sobie słodko śpią-powiedział Louis-Dobra tylko cicho bo ich obudzimy-powiedziała Danielle-Dobra chłopaki-powiedział szeptem Liam-Nie ma sensu żebyście teraz wracali do domu. Prześpicie się u nas-Dobra nie ma sprawy tylko mam pytanie. Co zrobimy z nimi?-zapytałem-Zostawmy ich tutaj. Nie budźmy ich-powiedział Liam. On i Danielle przykryli ich dwoma kocami, a my udaliśmy się do pokojów gościnnych. Mam tylko nadzieję, że nie jest za późno.
No i przybywam do was z nowym rozdziałem. Wiem szybko napisany i długi z czego mam nadzieję się cieszycie. Może jak jutro mi się będzie chciało to napisze rozdział 15, ale nic nie obiecuje, a na razie bywajcie :)
-Halo?-
-Cześć Alysa. Wszystkiego Najlepszego córeczko-
-Dziękuję mamo za pamięć, chociaż ty pamiętałaś-
-Ale jak to chociaż ja?-zapytała
-Bo wiesz. Mój własny brat zapomniał o moich 18 urodzinach, ale proszę cię nie mów mu o tym, że mam dzisiaj urodziny-
-Ale Alysa, to są twoje urodziny, powinno mu być głupio, że zapomniał o jak bardzo ważnym dla ciebie dniu
-Mamo, ale nic się nie stało-
-Ale Alysa na pewno?-
-Na pewno-
-Jeszcze raz wszystkiego najlepszego, pa kochanie-
-Pa-
I się rozłączyła.
Godzina 19:48
O 20 maja przyjść chłopaki. Liam nadal nie złożył mi życzeń urodzinowych, ale zrobiła to Danielle. Nie chciałam, żeby mówiła Liamowi o tym, że zapomniał osiemnastce siostry. Jakoś udało mi się ją wybłagać by nic mu nie mówiła. Dzisiaj dzwoniło do mnie dużo znajomych o dziwo i miałam pełno życzeń na twitterze i facebooku. Byłam ubrana w TO Właśnie rozległ się dzwonek do drzwi czyli chłopaki już przyszli. Wyszłam z pokoju. Przywitałam się z każdym w holu. Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy rozmawiać się i śmiać. W pewnej chwili Horan powiedział -Głody jestem-To idź sobie zrób-powiedziała Dani, a Horan pobiegł do kuchni. zaczął piszczeć-Aaaaaaa. Nie ma jedzenia, co tu zrobić-Ale jak to nie ma-poszedł Liam do kuchni i faktycznie w lodówce nie było jedzenia-Dobra to pojedźmy na zakupy-powiedział Liam-Ktoś coś chce?-i tutaj każdy mówił co kupić-Dobra każdy co chce jedzie z nami-i tak z naszej 7 została dwójka czyli ja i Zayn. -Dobra to my jedziemy-powiedział Liam i już ich nie było.
*30 minut później*
Siedziałam z Zayn'em sama w pustym mieszkaniu. Rozmowa się nam jakoś nie kleiła. W pewnej chwili zgasło światło. -Co się stało?-zapytałam-Nie wiem-i tutaj rozległ się błysk i zaraz po nim grzmot. Aż podskoczyłam-Alysa nic ci nie jest?-zapytałam Zayn-Nie tylko po prostu bardzo boję się burzy-To chodź tu do mnie-powiedział, a ja odszukałam jego sylwetkę w ciemności. Usiadłam koło niego. Akurat w tym momencie rozległ się kolejny błysk i grzmot. Wtuliłam się do Zayn'a. On objął mnie ramieniem. W tym momencie zadzwonił jego telefon. Chwile z kimś rozmawiał-Dzwonił Liam, mówił, że przeczekają burzę w centrum-powiedział. Siedzieliśmy tak dłuższą chwilę. -Wszystkiego Najlepszego Alysa-powiedział w pewnej chwili Zayn-Ale jak to. Skąd wiedziałeś, że dzisiaj mam urodziny?-zapytałam-Normalnie po prostu pamiętałem-Alysa mam pytanie-Słucham-Czy ty coś czujesz do Harre'go? Czy wy jesteście razem? Bo widać, że ty nie jesteś mu obojętna-Nie nie jesteśmy razem-powiedziałam-Posłuchaj ja nie wiem jak, kiedy i dlaczego, ale ja zakochałem się w tobie.-i tutaj mnie zamurował. Już chciałam mu coś odpowiedzieć, ale on wpił się w moje usta uniemożliwiając mi podanie żadnych argumentów. To nie był jakiś zachłanny pocałunek tylko delikatny. Po chwili oderwał się o de mnie-Kocham cię-powiedział-Zayn, ale ja nie wiem, czy to się uda, nie jestem pewna i...-i tutaj znów mnie pocałował-Proszę cię daj nam szansę-powiedział i popatrzył mi się w oczy. Nawet w tych ciemnościach dało się zauważyć jego czekoladowe tęczówki-Proszę-szepnął mi do ucha czym spowodował u mnie szansę, a ja w odpowiedzi dałam mu delikatnego całusa. I tutaj rozległ się błysk i grzmot. Zayn się tylko zaśmiał, a ja się do niego przytuliłam-Tylko Zayn proszę cię o jedno-Co tylko sobie życzysz-Nie mów nikomu o tym. Proszę-powiedziałam, a on mnie pocałował. Ułożyłam się wygodnie na jego torsie i nawet nie wiem kiedy zasnęłam
*Z perspektywy Harre'go*
Po 2 godzinach spędzonych w sklepie wreszcie mogliśmy wrócić do domu. Wnieśliśmy zakupy do kuchni i udaliśmy się do salonu. Tamten widok mnie rozbroił -No patrzcie jak sobie słodko śpią-powiedział Louis-Dobra tylko cicho bo ich obudzimy-powiedziała Danielle-Dobra chłopaki-powiedział szeptem Liam-Nie ma sensu żebyście teraz wracali do domu. Prześpicie się u nas-Dobra nie ma sprawy tylko mam pytanie. Co zrobimy z nimi?-zapytałem-Zostawmy ich tutaj. Nie budźmy ich-powiedział Liam. On i Danielle przykryli ich dwoma kocami, a my udaliśmy się do pokojów gościnnych. Mam tylko nadzieję, że nie jest za późno.
No i przybywam do was z nowym rozdziałem. Wiem szybko napisany i długi z czego mam nadzieję się cieszycie. Może jak jutro mi się będzie chciało to napisze rozdział 15, ale nic nie obiecuje, a na razie bywajcie :)
wtorek, 9 lipca 2013
Rozdział 13
*Z perspektywy Zayn'a*
Kolacja przebiegała bardzo powoli. Nudziło mi się niesamowicie. Oczywiście udzieliłem kilka wywiadów i cały czas uśmiechałem się do kamery. W pewnej chwili zauważyłem, że zniknęła Alysa i Harry. Postanowiłem ich poszukać. Nie było ich nigdzie na sali, ani w kuchni, ani w tłumie ludzi. Po prostu zniknęli. Ostatnie miejsce jakie przyszło mi do głowy to tyły budynku. Podszedłem do drzwi prowadzących na zewnątrz. Otworzyłem je. To co tam zobaczyłem mnie powaliło. Harry próbował pocałować Alysę! Gdy usłyszeli otwieranie się drzwi, Alysa odskoczyła od Harrego i się na mnie popatrzyła. Weszła po schodkach prowadzących do drzwi i wbiegła do środka wymijając mnie. Harry pobiegł za nią i nawoływał jej imię. Ten widok mną wstrząsnął. Oni są ze sobą? Raczej nie, to się wydaje niemożliwe. Harry wiedział doskonale, że czuję coś do Alysy, ale teraz przegrałem sprawę. Nie mam już u niej szans. Gdybym wcześniej jakoś zareagował to może ja bym był dzisiaj na miejscu Harrego, ale tak nie było. Przecież to ja mogłem być dzisiaj tak blisko niej, ale nie zdobyłem się na to do tej pory. Wszystko zawaliłem. Najgorsze jest to, że ja ją kocham, ale nie umiem jej tego powiedzieć. Boję się, że Harry ją skrzywdzi. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, ale wiem doskonale jaki potrafi wobec dziewczyn. Nie chce, żeby on ją zranił. Ponieważ mnie już od dłuższej chwili nie było postanowiłem wrócić do środka. Alysa siedziała koło Danielle. Danielle próbowała coś do niej mówić, ale było widać, że Alysa była w zupełnie innym świecie. Co chwilę potakiwała Danielle, ale odpłynęła gdzieś w krainie swoich myśli.
*Z perspektywy Alysy*
To się działo zbyt szybko. Nie umiałam wtedy nic zrobić. Harry próbował mnie pocałować, a ja nic nie umiałam zrobić. Nie potrafiłam go odepchnąć. Nie mam pojęcia co do niego czuję. Do niedawna to była tylko przyjaźń, ale dzisiaj? Nie wiem, nie mam pojęcia, nie umiem tego określić. Z jednej strony dziękuję Zayn'owi, że to przerwał, a z drugiej mam do niego pretensje, ale o co? Z zamyśleń wyrwał mnie głos Liam'a, który oznajmił, że się zbieramy. Najpierw porozwoziliśmy do domów resztę chłopaków, a my na samym końcu. Wysiadłam z samochodu. O dziwo poczekałam na Liam'a, bo Danielle już poszła do mieszkania. Razem bez słowa poszliśmy w stronę mieszkania. Przed drzwiami jak gdyby nigdy nic przytuliłam się do niego. Nie powiem, trochę go to zdziwiło zwłaszcza, że od dłuższego czasu się do niego nie odzywam, ale teraz potrzebowałam bliskości mojego brata. Brakowała mi tego. Trudno mi będzie to przełamać. Trudno mi będzie przełamać tą barierę jaką postawiłam między mną, a Liam'em, ale jakaś część mnie chce ją przełamać, a druga mówi, żebym nadal pozostała silną i zostawiła tą barierę, ale czy ja tak już dłużej potrafię? Czy potrafię zapomnieć o nim, chociaż i tak będę go codziennie widywać, aż do momentu gdy wyjedzie w trasę. Nie wiem kiedy to nastąpi. Po cichu wymamrotałam krótkie dziękuję i weszłam do mieszkania zostawiając brata w osłupieniu. Poszłam do swojego pokoju. Zrzuciłam z siebie buty. Poszłam do łazienki i wzięłam krótki prysznic. Przebrałam się w piżamę, umyłam zęby i rozczesałam włosy. Wróciłam do pokoju. Położyłam się na łóżku i rozmyślałam nad tym co mam robić dalej. Rozległo się pukanie do mojego pokoju. Odpowiedziałam ciche proszę. Do pokoju wszedł Liam, który trzymał w ręku dwa kubki z gorącą czekoladą. Wręczył mi jeden kubek i usiadł koło mnie na łóżku. Przypomniało mi się to jak jak dawniej tak siadaliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim. Wtedy był moim najlepszym przyjacielem. -Alysa, ja chciałbym cię przeprosić, za wszystko. Staram się naprawić relacje między nami, ale zawsze muszę coś nawalić. Przepraszam-powiedział i popatrzył się na mnie-Liam, musisz zrozumieć to, że jest mi ciężko. Spróbuj się postawić na moim miejscu. Wcale nie jest prosto być siostrą jednego z najbardziej pożądanych wśród nastolatek na całym świecie chłopaka. Gdy zacząłeś swoją karierę było mi naprawdę ciężko, bo nie tylko powoli traciłam brata, ale również mojego przyjaciela. Potem ty przez jakiś okres czasu w ogóle się mną nie interesowałeś i powstała bariera między nami. Nie będzie mi łatwo tą barierę zburzyć, ale spróbuję bo tęsknię za moim bratem-tutaj miałam łzy w oczach. Liam mnie przytulił. Przy nim czułam się tak bezpiecznie jak nigdy. Przełamałam się. Jest mi teraz bardzo ciężko, a nie chce żyć z nim cały czas w niezgodzie. Gdy się jakoś opanowałam, otarłam łzy i dopiłam czekoladę. Chwile jeszcze rozmawialiśmy. Nawet nie wiem kiedy zmorzył mnie sen.
*Z perspektywy Liam'a*
Dzisiaj po raz pierwszy od dawna porozmawiałem z Alysa szczerze. Sądzę, że może uda nam się odbudować więź jaka była między nami. Gdy zacząłem opowiadać Alysie o tym jak to było w x-factorze ona zasnęła. Przykryłem ja kołdrą, wziąłem puste kubki, wyszedłem z pokoju i delikatnie zamknąłem drzwi.
Hejka ludzie. Przybywam do was z rozdziałem 13 :D Jak widzicie zmieniłam wygląd bloga. Przynajmniej teraz wiadomo od razu o czym on jest. Mam nadzieję, że wam się podoba. Mam już pomysł na następny rozdział tylko nie wiem czy wątek romantyczny dodam w rozdziale 14 czy 15. Proszę was zostawcie ślad w formie komentarza pod rozdziałem bo nie wiem czy moja praca nie idzie na marne i chce znać wasze opinie :) Do usłyszenia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)