wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 13

*Z perspektywy Zayn'a*
Kolacja przebiegała bardzo powoli. Nudziło mi się niesamowicie. Oczywiście udzieliłem kilka wywiadów i cały czas uśmiechałem się do kamery. W pewnej chwili zauważyłem, że zniknęła Alysa i Harry. Postanowiłem ich poszukać. Nie było ich nigdzie na sali, ani w kuchni, ani w tłumie ludzi. Po prostu zniknęli. Ostatnie miejsce jakie przyszło mi do głowy to tyły budynku. Podszedłem do drzwi prowadzących na zewnątrz. Otworzyłem je. To co tam zobaczyłem mnie powaliło. Harry próbował pocałować Alysę! Gdy usłyszeli otwieranie się drzwi, Alysa odskoczyła od Harrego i się na mnie popatrzyła. Weszła po schodkach prowadzących do drzwi i wbiegła do środka wymijając mnie. Harry pobiegł za nią i nawoływał jej imię. Ten widok mną wstrząsnął. Oni są ze sobą? Raczej nie, to się wydaje niemożliwe. Harry wiedział doskonale, że czuję coś do Alysy, ale teraz przegrałem sprawę. Nie mam już u niej szans. Gdybym wcześniej jakoś zareagował to może ja bym był dzisiaj na miejscu Harrego, ale tak nie było. Przecież to ja mogłem być dzisiaj tak blisko niej, ale nie zdobyłem się na to do tej pory. Wszystko zawaliłem. Najgorsze jest to, że ja ją kocham, ale nie umiem jej tego powiedzieć. Boję się, że Harry ją skrzywdzi. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, ale wiem doskonale jaki potrafi wobec dziewczyn. Nie chce, żeby on ją zranił. Ponieważ mnie już od dłuższej chwili nie było postanowiłem wrócić do środka. Alysa siedziała koło Danielle. Danielle próbowała coś do niej mówić, ale było widać, że Alysa była w zupełnie innym świecie. Co chwilę potakiwała Danielle, ale odpłynęła gdzieś w krainie swoich myśli. 
*Z perspektywy Alysy*
To się działo zbyt szybko. Nie umiałam wtedy nic zrobić. Harry próbował mnie pocałować, a ja nic nie umiałam zrobić. Nie potrafiłam go odepchnąć. Nie mam pojęcia co do niego czuję. Do niedawna to była tylko przyjaźń, ale dzisiaj? Nie wiem, nie mam pojęcia, nie umiem tego określić. Z jednej strony dziękuję Zayn'owi, że to przerwał, a z drugiej mam do niego pretensje, ale o co? Z zamyśleń wyrwał mnie głos Liam'a, który oznajmił, że się zbieramy. Najpierw porozwoziliśmy do domów resztę chłopaków, a my na samym końcu. Wysiadłam z samochodu. O dziwo poczekałam na Liam'a, bo Danielle już poszła do mieszkania. Razem bez słowa poszliśmy w stronę mieszkania. Przed drzwiami jak gdyby nigdy nic przytuliłam się do niego. Nie powiem, trochę go to zdziwiło zwłaszcza, że od dłuższego czasu się do niego nie odzywam, ale teraz potrzebowałam bliskości mojego brata. Brakowała mi tego. Trudno mi będzie to przełamać. Trudno mi będzie przełamać tą barierę jaką postawiłam między mną, a Liam'em, ale jakaś część mnie chce ją przełamać, a druga mówi, żebym nadal pozostała silną i zostawiła tą barierę, ale czy ja tak już dłużej potrafię? Czy potrafię zapomnieć o nim, chociaż i tak będę go codziennie widywać, aż do momentu gdy wyjedzie w trasę. Nie wiem kiedy to nastąpi. Po cichu wymamrotałam krótkie dziękuję i weszłam do mieszkania zostawiając brata w osłupieniu. Poszłam do swojego pokoju. Zrzuciłam z siebie buty. Poszłam do łazienki i wzięłam krótki prysznic. Przebrałam się w piżamę, umyłam zęby i rozczesałam włosy. Wróciłam do pokoju. Położyłam się na łóżku i rozmyślałam nad tym co mam robić dalej. Rozległo się pukanie do mojego pokoju. Odpowiedziałam ciche proszę. Do pokoju wszedł Liam, który trzymał w ręku dwa kubki z gorącą czekoladą. Wręczył mi jeden kubek i usiadł koło mnie na łóżku. Przypomniało mi się to jak jak dawniej tak siadaliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim. Wtedy był moim najlepszym przyjacielem. -Alysa, ja chciałbym cię przeprosić, za wszystko. Staram się naprawić relacje między nami, ale zawsze muszę coś nawalić. Przepraszam-powiedział i popatrzył się na mnie-Liam, musisz zrozumieć to, że jest mi ciężko. Spróbuj się postawić na moim miejscu. Wcale nie jest prosto być siostrą jednego z najbardziej pożądanych wśród nastolatek na całym świecie chłopaka. Gdy zacząłeś swoją karierę było mi naprawdę ciężko, bo nie tylko powoli traciłam brata, ale również mojego przyjaciela. Potem ty przez jakiś okres czasu w ogóle się mną nie interesowałeś i powstała bariera między nami. Nie będzie mi łatwo tą barierę zburzyć, ale spróbuję bo tęsknię za moim bratem-tutaj miałam łzy w oczach. Liam mnie przytulił. Przy nim czułam się tak bezpiecznie jak nigdy. Przełamałam się. Jest mi teraz bardzo ciężko, a nie chce żyć z nim cały czas w niezgodzie. Gdy się jakoś opanowałam, otarłam łzy i dopiłam czekoladę. Chwile jeszcze rozmawialiśmy. Nawet nie wiem kiedy zmorzył mnie sen.
*Z perspektywy Liam'a*
Dzisiaj po raz pierwszy od dawna porozmawiałem z Alysa szczerze. Sądzę, że może uda nam się odbudować więź jaka była między nami. Gdy zacząłem opowiadać Alysie o tym jak to było w x-factorze ona zasnęła. Przykryłem ja kołdrą, wziąłem puste kubki, wyszedłem z pokoju i delikatnie zamknąłem drzwi.

Hejka ludzie. Przybywam do was z rozdziałem 13 :D Jak widzicie zmieniłam wygląd bloga. Przynajmniej teraz wiadomo od razu o czym on jest. Mam nadzieję, że wam się podoba. Mam już pomysł na następny rozdział tylko nie wiem czy wątek romantyczny dodam w rozdziale 14 czy 15. Proszę was zostawcie ślad w formie komentarza pod rozdziałem bo nie wiem czy moja praca nie idzie na marne i chce znać wasze opinie :) Do usłyszenia ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz