~2 tygodnie później~
Ostatnie spojrzenie na kartkę. Sprawdzam jeszcze czy wszystkie odpowiedzi mam zaznaczone. Wstaję z krzesła i podchodzę do biurka. Oddaję kartkę i wychodzę na zewnątrz szkoły. Dzisiaj pisałam ostatni egzamin maturalny, co oznacza wolność i wakacje. Nareszcie. Będę mogła odpocząć, jak również zbliżają się moje 18 urodziny. Szybko wyszłam z mojego liceum. Pożegnałam się z ludźmi z dawnej klasy i mogłam iść do mieszkania. Właśnie. Od 2 tygodni nie odzywam się do Liam'a. Udaję, że on nie istnieję. Gdy próbuje coś do mnie powiedzieć ja go ignoruję i jest po sprawie. Szłam przez park. Na ławkach siedziały głównie zakochane pary. Hahahah przypomniała mi się sytuacja sprzed 5 dni. Jason przyszedł do mnie i przeprosił mnie za tamto. Miłe to było. Nie miałam go za takiego typa. W tedy również się ze mną pożegnał, ponieważ wyprowadził się do Belgii z rodzicami. Idąc przez park dużo myślałam. Nim się zorientowałam byłam już pod mieszkaniem. Otworzyłam go swoimi kluczami i weszłam do środka. Widok jaki tam zastałam mnie nie zdziwił. Całe One Direction, Paul, i ich band. Gdy weszłam każda para oczu spojrzała na mnie. Nic tylko ich zignorowałam. Poszłam do swojego pokoju i przebrałam się. Usiadłam na łóżku, wzięłam sobie laptopa na kolana i zaczęłam przeglądać internet. Po 20 minutach po moim pokoju rozległo się pukanie. -Proszę-powiedziałam-Hej, nie przeszkadzam?-zapytał Hazz-Nie, wchodź i tak nie mam nic innego do roboty-zamknął drzwi i usiadł obok mnie na łóżku-Posłuchaj. Dzisiaj w Muzeum Figur Woskowych ma być odsłonięcie naszych figur i takie pytanie. Nie chciałabyś pójść z nami? Przepraszam, źle powiedziałem. Masz iść z nami do Muzeum Figur Woskowych-powiedział, a ja się roześmiałam-Skoro muszę to pójdę-powiedziałam z ciężkim westchnieniem-Dzięki, to o 16:00 masz być gotowa okej? My po ciebie przyjedziemy, a teraz spadamy, pa-powiedział i wyszedł. Była godzina 13:40 więc zostały mi nieco ponad 2 godziny. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie spaghetti. Jadłam, oglądając telewizję. Nie leciało nic ciekawego więc oglądałam głównie kreskówki. O 15:15 stwierdziłam, że mogłabym się już ubrać. Poszłam do pokoju do szafy i wyciągnęłam z niej TEN ZESTAW Przebrałam się. Włosy spięłam w koka i przewiązałam granatową bandamką. Postanowiłam, że zaczekam na nich w salonie. Równo o 16 weszli do mieszkania. -Alysa jesteśmy-wykrzyczał Niall-Już idę-powiedziałam i poszłam do przedpokoju. Wyszliśmy z mieszkania i podeszliśmy do wielkiego samochodu. Usiadłam przy oknie, a na przeciwko mnie siedział Liam co mi się za bardzo nie spodobało. Samochód ruszył, a ja patrzyłam przez szybę na park koło, którego przejeżdżaliśmy. Liam cały czas patrzył się na mnie. Ja go ignorowałam. Po 15 minutach byliśmy pod muzeum. Weszliśmy do środka tylnym wyjściem. Chłopaki usiedli koło swoich sobowtórów za kotarą. Zaczęło się ogromne odliczanie. 10..9...8...7...6...5...4...3...2...1...0 i tutaj kurtyna opadła. Ludzie byli zdziwieni, że widzą i 1D i ich figury. Zaczęli sobie robić z nimi zdjęcia, i z prawdziwymi i z figurami. Po około godzinie ludzie się uspokoili. Chłopaki zaczęli udzielać jakiś tam wywiadów i tak właśnie minęła kolejna godzina. Około 18:30 wyszliśmy z muzeum i poszliśmy do restauracji gdzie również było pełno fotoreporterów. To wszystko skończyło się około 20. Miałam już dosyć tego dnia i butów. Gdy siedziałam przy stole podszedł do mnie Harry -Widzę, że się nudzisz. Może wyjdziemy na zewnątrz?-zapytał-Jasne, wszystko byle by stąd zwiać-wyszliśmy na zewnątrz i patrzyliśmy się w gwiazdy, które dzisiejszego wieczoru były piękne. -Wyglądasz pięknie-szepnął mi do ucha czym spowodował u mnie dreszcze na całym ciele-Dziękuję, ale ty też wyglądasz dzisiaj nieźle-powiedziałam. Staliśmy do siebie twarzą w twarz, face to face. Nie wiem czemu, ale Harry powodował we mnie pewne onieśmielenie-Mówiłem ci kiedyś, że masz piękne oczy?-zapytał-Nie, ale to miłe-i tutaj się zarumieniłam bo nie wiedziałam co odpowiedzieć. Przybliżył się do mnie, i objął w talii-Alysa, jesteś naprawdę niesamowita. Od kiedy cię poznałem dały czas o tobie myślałem. Wiem, że to głupie, ale zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. Pewnie Liam mnie zabiję za to co zaraz zrobię, ale trudno. Zaryzykuję-nachylił się nade mną i...
Witajcie ludzie. Przybywam do was z nowym rozdziałem :D Buahahahhaha jaka ja jestem okropna. Przerwałam w tak kluczowym momencie. Wiem jestem straszna, ale tak chciałam żeby było. Jestem po rozdaniu świadectw. Moje świadectwo nie jest tragiczne. Średnia 4.54 jest zadowalająca. Najważniejsze jest to, ze rodzice pozwolili mi pojechać do mojego Pawiana czyli do mojej przyjaciółki Natalie. W rozdziale 13 dowiemy się co się stanie dalej w przerwanym fragmencie jak również dowiemy się jeszcze ciekawej rzeczy. Będzie również część rozdziału pisana z innej perspektywy niż Alysy. Hahahah jestem straszna, że w tym momencie przerwałam, ale trudno :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz