sobota, 27 kwietnia 2013

Hejka :D

Przepraszam was, że długo nie dodawałam rozdziału, ale miałam zanik weny. Jutro postaram się dodać 4 rozdział. Mam nadzieję, że mi wybaczycie?

środa, 10 kwietnia 2013

Prośba

A więc tak. Razem ze swoją przyjaciółką Karoliną założyłam stronkę na fb. Jakbyście mieli ochotę to wpadnijcie na nią To jest Niall Horan, tego nie nakarmisz ;D  Dzięki za przeczytanie. Co do 4 rozdziału postaram się dodać jak najszybciej. Kto się nie może już doczekać wakacji bo ja bardzo. Olka ;D

Rozdział 3

Obudziłam się na następny dzień. Była godzina 7:30 rano. Wstałam ze swojego łóżka. Podeszłam do drzwi. Poszłam do łazienki, do której bezproblemowo mogłam przejść z pokoju bo miałam własną. Jedyny + dla Liasia. Wzięłam prysznic. Umyłam zęby i rozczesałam włosy, które spięłam w koka. Wyszłam z łazienki i poszłam do garderoby. Przebrałam się w TO Postanowiłam, że pobiegam jak co rano. Za oknem świeciło słońce. Otworzyłam drzwi z poszłam do kuchni. Na blacie stała butelka wody. Wzięłam ją. Myślałam, że bez problemowo wyjdę z mieszkania, ale w kuchni pojawiła się Danielle. -Wychodzisz gdzieś?-zapytała-Chciałam iść pobiegać-powiedziałam-Aha to idź-powiedziała i się uśmiechnęła. Wyszłam z mieszkania i weszłam na ulicę. Znałam trochę tę okolicę. Biegałam jakieś 30 minut. Ponieważ się zmęczyłam usiadłam na ławce i wypiłam wodę. Siedziałam tak i się relaksowałam. Uwielbiałam biegać, a dzisiaj był wyjątkowo ciepły dzień jak na wiosnę. Już teraz było jakieś 17 stopni z czego bardzo się cieszyłam. Posiedziałam tak jeszcze chwilę. Wyrzuciłam butelkę do kosza i zaczęłam biec do mieszkania. Wbiegłam do budynku. Podeszłam pod drzwi i pukałam bo nie miałam kluczy. Otworzył mi Niall. Weszłam do "domu". Myślałam, że bezproblemowo pójdę do pokoju, ale z jakiegoś pomieszczenia zawołał mnie Liaś. Okazało się, że siedział w salonie z całą resztą. -Gdzie byłaś?-zapytał-Poszłam pobiegać-odpowiedziałam-Ale powinnaś mi powiedzieć, martwiliśmy się. Już mieliśmy cię iść szukać-powiedział poważnym tonem-Liam! Ja nie mam 5 lat. Za niedługo będę pełnoletnia, a po za tym widziałam się rano z Danielle w kuchni. Powiedziałam jej gdzie idę. Przestań traktować mnie jak dziecko, którym już nie jestem-powiedziałam-Zmieniłaś się-wstał i podszedł do mnie, chwycił mnie za ramię-Co się stało?-zapytał-Liam ja nie jestem już taka sama jak 3 lata temu. Nie jestem już 15. Nie jestem ta samą osobą. Jestem zupełnie inna i to głównie dzięki tobie-wyrwałam rękę i poszłam do pokoju. Nie zamykałam się bo wiedziałam, że nie ma to najmniejszego sensu i miałam rację. Po 10 minutach do pokoju wszedł Liam-Alysa posłuchaj mnie. Zabieram cię dzisiaj na wycieczkę tylko ty i ja. Po obiedzie ok?-zapytał-A jeśli nie chcę?-zapytałam-To cię zmuszę-powiedział i wyszedł.

15:30 tego samego dnia
Ponieważ nie miałam wyboru musiałam iść z Liamem. Poszłam do garderoby i przebrałam się w TO Z włosów zrobiłam nowego koka. Okulary dałam na głowę. Wzięłam swój telefon i wsadziłam do kieszeni. Wyszłam z pokoju i poszłam do salonu. Usiadłam na kanapie i czekałam na brata. Przyszedł po 2 minutach. -To co gotowa?-zapytał-Ja tylko wstałam i podeszłam do drzwi-To chyba znaczy, że tak. Podzielam twój entuzjazm. Wyszliśmy z mieszkania, które zamknął. Szliśmy na piechotę. Założyłam okulary podobnie jak on. Szliśmy ulicą. Nie odzywaliśmy się do siebie. O dziwo nie podjął ze mną żadnego kontaktu. Doszliśmy do parku nad Tamizą. Było tam pięknie. Usiadłam na trawie, a Liam poszedł po coś. Po chwili wrócił z lodami. Mi dał kokosowo-bananowe. -Skąd wiedziałeś?-zapytałam-Pamiętałem jakie lubisz-powiedział i się uśmiechnął. Ja o dziwo również się uśmiechnęłam. Zjadaliśmy się lodami. Gdy skończyliśmy trochę rozmawialiśmy. Głownie o jakiś bzdurach. Nagle zapytał-A ty co tak na prawdę chcesz robić w życiu?-zapytał-Ne zastanawiałam się jeszcze w sumie. Zastanawiałam, ale tak raczej nie na poważnie. Myślałam, nad studiami psychologicznymi. Wiem, że to głupie, ale sądzę, ze to by mi się przydało-po raz pierwszy od 3 lat powiedziałam mu to co myślę. Nie byłam na niego zła, nie kłóciłam się z nim. Po prostu byłam sobą. Rozmawialiśmy, a raczej próbowaliśmy rozmawiać, ale nam się nie udało. Liam pomógł mi wstać i ruszyliśmy do domu. Szliśmy po woli, a potem Liam wpadł wpadł na pomysł-Wiem, że to głupie, ale może zrobimy sobie wyścigi?-zapytał-Proszę bardzo-powiedziałam i zaczęłam biec. Liam też ruszył do biegu. Po 5 metrach mnie dogonił, ale potem zaczęłam przyspieszać i mnie już nie dogonił. Wbiegłam do budynku i czekałam na Liama, który dobiegł dopiero po 13 sekundach. -Szybka jesteś-Dziękuję-odpowiedziałam. Otworzył drzwi i weszliśmy do mieszkania. Byłam już padnięta. Poszłam do pokoju i rzuciłam się na łózko.

No i jest 3 rozdział. Miłego czytania Olka ;D

sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 2

Jechaliśmy już jakieś 30 minut. Jechaliśmy gdzieś w stronę centrum Londynu gdzie Liam miał dom. Pierwszy ciszę postanowił przerwać Liam -I jak, wiesz gdzie wybierasz się na studia?-zapytał, a ja nie odpowiedziałam-Alysa proszę cię spójrz na mnie-dalej nie reagowałam-Alysa proszę-dalej się nie poddawał-Co się tak nagle zacząłeś interesować moim życiem?-powiedziałam i po raz pierwszy na niego spojrzałam-Od 3 lat nie mieliśmy praktycznie ze sobą żadnego kontaktu. Ty czasami przyjeżdżałeś do domu, ale mnie wtedy nie było, nigdy nie czekałeś na mnie, aż wrócę ze szkoły, nigdy nie zastanawiałeś się jak się czuję. Gdy rodzice jeździli do ciebie, do twojego idealnego życia zawsze chcieli żebym jechała z nimi, ale ja nigdy nie chciałam. Przed X-Factorem udało nam się złapać jakiś kontakt, a ty to wszystko zepsułeś. I teraz nagle dzisiaj przyjeżdżasz dzisiaj do nas do domu, jak gdyby nigdy nic witasz się ze mną i razem z rodzicami oznajmiasz mi, że przeprowadzam się do ciebie, dla mojego własnego dobra, chodź za niedługo kończę 18 lat. Czy ty myślisz, że mi jest łatwo teraz? Że ta sytuacja mnie nie przerasta? Teraz każdy będzie kojarzył jako "Ta dziewczyna, która jest siostra Liama Payne'a z One Direction". Do tej pory ludzie traktowali mnie normalnie. Wiedzieli, ze nią jestem, ale nigdy niczego nie robili, żebym cię z tobą poznała. Nawet nie mam przyjaciół z powodu tego, że ludzie myślą, że jestem płytka i rozpuszczona bo jesteś moim bratem. Rodzice zawsze porównywali mnie do ciebie. Byłeś dla nich ideałem. Zawsze perfekcyjny. W ostatnim czasie jakoś mnie zauważali, ale teraz pojawiłeś się ty i ta durna przeprowadzka. Proszę odpowiedz mi na jedno pytanie. Ta przeprowadzka jest dla mnie czy dla ciebie bo rodzice po prostu szukali sposobu, żeby nas do siebie zbliżyć chodź wiedzieli, że nie będę chciała?-zapytałam, a Liam milczał-Tak myślałam-rzuciłam na odczepkę. Do końca drogi się nie odzywałam. Po około godzinnej jeździe wjechaliśmy na plac przed dużym budynkiem. Wysiadam z samochodu, a zaraz po mnie Liam-To tutaj teraz będę mieszkać?-pytam-Tak-odpowiada. Wyciąga moje walizki z bagażnika. Biorę jedną do rąk i ciągnę za sobą. Ponieważ nie wiem gdzie mam iść daję Liamowi prowadzić. Podchodzimy do drzwi budynku. Otwiera je swoim kluczem i przepuszcza mnie przodem. Idziemy po schodach na 1 piętro, na którym znajdują się mieszkania. Podchodzimy do mieszkanie numer 3. Otwiera drzwi, a w wejściu czeka na mnie Danielle i całe One Direction. Zamyka drzwi i zaczyna przedstawiać mi wszystkich. -Danielle już znasz, a to jest Ha...-i tu mu przerywam-Czy ty myślisz, że nie wiem jak się kto nazywa. Połowa świata was zna, a ja miała bym nie. Nie jestem, aż taka głupia-powiedziałam Liamowi, a on nie wiedział co ma powiedzieć bo go zagięłam. Ciszę przerywa Danielle-To może pokażę ci twój pokój-proponuje i podaje mi rękę, która chwytam. Idziemy zostawiając Liama i oszołomioną resztę za sobą. Podchodzimy do białych drzwi, które otwiera. Za nimi jest duży pokój. Po 2 minutach do pokoju przyszedł Liam z walizkami. Wyszedł razem z Danielle i zostawili mnie samą. Zaczęłam się rozpakowywać. Miałam osobna garderobę do, której wkładałam ubrania. Z walizki wyciągnęłam swojego laptopa, którego położyłam na łóżko. Żeby było przy łóżku bardziej przytulnie wyjęłam z walizki lampki choinkowe i zawiesiłam nad łóżkiem. Zawiesiłam różne plakaty i efekt był taki Pokój był duży więc tylko przy łóżku zrobiłam sobie taki przytulny kącik. Co jest plusem przy drugim oknie był duży parapet na, którym mogłam siedzieć. Ponieważ chciało mi się pić wyszłam z pokoju i szukałam kuchni. Po 5 minutach natrafiłam na nią. Siedzieli w niej wszyscy. Gdy tylko weszłam rozmowy ucichły i wzrok był skierowany na mnie. Podeszłam do blatu, na którym stał sok i go wzięłam ze szklanką. Już miałam wychodzić, ale zawołał mnie Liam-I jak ci się tutaj podoba?-zapytał, niechętnie odwróciłam się i mu odpowiedziałam-Wszystko było by w porządku gdyby ciebie tutaj nie było. Mam prawie 18 lat. Po co mi była ta przeprowadzka. Po co dopiero teraz zacząłeś się mną tak przejmować? Po co ci to było? I czy ktokolwiek zapytał się mnie o zdanie na ten temat? No chyba nikt. Dlaczego w takim momencie musiałeś się wtrącić i wszystko  mi niszczyć? Po co?-zapytałam ze łzami w oczach i pobiegłam do pokoju. Za mną pobiegł Liam. Byłam szybsza i udało mi się wbiec do pokoju przed nim. Zamknęłam go na klucz i osunęłam się po drzwiach. Głowę schowałam w ręce. Liam walił w drzwi, prosił, a nawet błagał, żebym otworzyła. Dołączyli do niego chłopcy i Danielle, ale nie otworzyłam. Dowlokłam się do łóżka i nie wiem kiedy usnęłam.

No i jest rozdział 2. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Do usłyszenia Olka ;D

piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdział 1

Siedzę obecnie na swoim parapecie w pokoju i patrzę przez okno. W dłoniach trzymam kubek z gorącą herbatą. Obecnie jest godzina 7 rano. Mamy wiosnę. W Wolverhampton jest pochmurno jak zwykle. Dopijam herbatę. Schodzę z parapetu i podchodzę do szafy i przebieram się w TO Idę do łazienki. Myję zęby i rozczesuję włosy. Zaplatam je w warkocza. Wracam do pokoju i siadam znów na parapecie. Ostatnio bardzo często zastanawiam się co będzie za niedługo. Co będzie po liceum. Nie wiem czy chcę iść na studia. Czy to nie będzie dla mnie za dużo. Jestem cicha i skryta. Nie wiem jak sobie poradzę. Gdyby nie rodzice już dawno bym się zamknęła w sobie. Liam w ogóle się ze mną nie kontaktuje. Nie widujemy się i też on rzadko przyjeżdża, albo dzwoni. Dzisiaj jest sobota czyli nie ma szkoły. Zastanawiam się jak spędzę czas. Raczej będę siedzieć w pokoju. Nie jestem za bardzo towarzyska. Nagle coś za oknem przykuwa moją uwagę. Czarny Range Rover wjeżdża na nas podjazd, a z niego wychodzi nie kto inny jak Liam. Co on tutaj robi? Przecież ma trasę i swoje idealne życie. Po co tutaj przyjechał? Zastanawiam się. Nie chcę się z nim widzieć, ale jestem ciekawa co go tutaj przywiało. Schodzę z parapetu i po cichu udaję się w stronę schodów. Siadam na nich, ale za bardzo nic nie rozumiem z tego co mówią. Chciałam zejść schodek niżej, ale niestety zaskrzypiał. Teraz już muszę zejść do perfekcyjnego brata. Gdy pojawiam się w salonie Liam odwraca się w moja stronę, wstaje i idzie w moim kierunku. -Cześć siostrzyczko-mówi i próbuje mnie przytulić, ale ja się od niego oddalam -Coś nie tak?-pyta-Nie wszystko w porządku-odpowiadam ze sztucznym uśmiechem. Oczywiście rodzice widzą mój udawany uśmiech i poznają sarkazm w moim głosie.   -To Liam po co przyjechałeś?-pytam prosto z mostu, a rodzice wysyłają mi groźne spojrzenie-To ona nic nie wie?-kieruje pytanie do rodziców-Ale czego nie wiem?-pytam-Bo wiesz Alysa my postanowiliśmy, że zamieszkasz z Liamem. Wiemy, że masz prawie 18 lat, ale gdy z nim zamieszkasz poznasz wielu ludzi, będziesz miała więcej możliwości mieszkając z nim-mówi tata-Ale ja nie chcę z nim mieszkać-mówię i biegnę do siebie do pokoju. Siadam na parapecie i zastanawiam się co robić. Po 2 minutach przychodzi do mnie mama -Alysa. Wiem, że jesteś zła, ale tak będzie dla ciebie lepiej. Proszę cię zgódź się z nim zamieszkać. W rzeczywistości on chce się do ciebie zbliżyć. Stracił całkiem z tobą kontakt, ale chce to naprawić. Proszę cię daj mu szansę-zakończyła swoją wypowiedź i wyszła z mojego pokoju. Ponieważ i tak czy siak przegrałam z nimi wyjmuję swoja walizkę i zaczynam wkładać do niej rzeczy. Przy pakowaniu się towarzyszy mi płyta One Direction. Mimo to mają fajną muzykę. Po 45 minutach moje 3 walizki są spakowane. Są dla mnie ciężkie, ale i tak znoszę je sama na dół. -Alysa, czemu mnie nie zawołałaś albo Liama przecież to jest ciężkie?-pyta się tata-Jest ciężkie, ale dałam radę-mówię. Wracam jeszcze na górę i z wygodnych ubrań przebieram się w TO Rozplątuje warkocza i schodzę na dół. -Gotowa?-pyta się Liam-Tak-odpowiadam. Żegnam się z rodzicami. Liam wkłada walizki do bagażnika. Wsiadam do samochodu, zaraz po mnie Liam i odpala silnik. Wyjeżdża spod domu i jedziemy do jego mieszkania.

No i jest 1 rozdział. Mam nadzieję, że wam się spodoba i skomentujecie. Pozdrawiam Olka ;D

czwartek, 4 kwietnia 2013

Prolog

Jestem Alysa i mam 18 lat. Jestem zwykłą dziewczyną, która ma marzenia i ma starszego brata, który jest mega popularny i kochają go miliony nastolatek na całym świecie, a nazywa się Liam. Ma dziewczynę Danielle, z którą widziałam się raz w życiu. Z Liam'em ogólnie nie mam za dobrego kontaktu. Rzadko się widujemy ze sobą. Jestem spokojną i cichą dziewczyną, która jest skryta i raczej zamknięta w sobie. Mieszkam w domu z rodzicami, których bardzo kocham. Są dla mnie wszystkim.

No i jest prolog. Krótki, ale ważne, że jest rozdział 1 postaram się dodać szybko. Olka ;D

Bohaterowie

Alysa Payne

Liam Payne

Niall Horan

Zayn Malik

Harry Styles

Louis Tomlinson

Danielle Peazer

Hejka ;D

Hej jestem Ola i postanowiłam założyć bloga. Będzie to opowiadanie o One Direction. Dzisiaj postaram się dodać prolog. Nad wyglądem bloga jeszcze popracuję. Do usłyszenia :)