Obudziłam się w swoim łóżku. Otworzyłam swoje zaspane oczy i spojrzałam na swój pokój. Powoli budziła się we mnie energia. Przypominałam sobie wszystko co stało się wczoraj w moje urodziny.
1. Liam o nich zapomniał
2. Była straszna burza
3. Spędziłam tą burzę w ramionach Zayn'a
4. Zyskałam chłopaka
A lista na dzisiaj:
1. Uśmiechać się do Liam'a jakbym w ogóle nie miała urodzin wczoraj
2. Starać się być dla niego miłym
3. Ukrywać swój związek z Zayn'em
4. Spojrzeć bez wyrzutów w oczy Hazzy
5. Przeżyć ten dzień
Leniwie wywlokłam się z łóżka i podążyłam do łazienki. Tam wzięłam prysznic, umyłam zęby i wykonałam poranną toaletę. Wróciłam do pokoju. Wyjrzałam przez okno. Leje. Typowe dla Londynu. Przez 250 dni w roku tutaj pada,a przez te biedne 115 dni człowiek może się uśmiechnąć do słońca. Cudownie. Otworzyłam drzwi do mojej nie za wielkiej garderoby i wyjęłam z niej TO Z włosów zrobiłam kłosa. Gotowa wyszłam z pokoju. Z kuchni można było usłyszeć rozmowy. A więc czas wykonać punkt pierwszy z mojej listy. Weszłam do niej i z każdym się przywitałam przytulasem. Gdy doszłam do Zayn'a, jego oczy się lekko zaświeciły. Jego uścisk mógłby trwać wiecznie, ale niestety musiałam to zakończyć, żeby się nikt nie domyślił. Na razie nie chce żeby ktoś o tym wiedział. Po Zayn'ie przytuliłam się do Liam'a. On to potraktował jako zwyczajny uścisk, a ja jak uścisk żalu. W końcu raz w życiu ma się tą wymarzoną 18-stkę, ale muszę się do niego uśmiechać. Zobaczymy jak dobrą jestem aktorką. Razem ze wszystkimi zjedliśmy śniadanie, ale jednak coś nie dawało mi spokoju. Czułam jakby ktoś cały czas mnie obserwował. Spojrzałam na Hazzę i mam go. Nasze spojrzenia się skrzyżowały, ale on szybko swoje opuścił i zaangażował się w rozmowę z resztą. Ponieważ nie miałam co robić poszłam do salonu. Po około 5 minutach reszta też przyszła. Koło mnie chciał usiąść i Zayn i Harry, ale uprzedziła ich Danielle. Wysłała im tylko przenikliwe spojrzenie. Ja oparłam swoją głowę o ramie przyjaciółki. Przyjaciółki jak to ładnie brzmi. Nie znam jej długo,a już zdążyłam jej w pełni zaufać co do mnie jest niepodobne, ale i tak się cieszę, że Liam ma tak wspaniałą, wyrozumiałą i na dodatek piękną dziewczynę. Poszczęściło mu się. Mam nadzieję, że tego nie zmarnuje bo jeśli tak to osobiście mu przywalę. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Danielle. -Alysa może chcesz się przejść ze mną na spacer?-zapytała-Ale na dworze leje-powiedział Liam-Ale nie jesteśmy z cukru, a po za tym istnieją parasole, a przy okazji możemy zobaczyć nad czymś na Oxford Street-powiedziała, a ja się tylko uśmiechnęła. Wiedziała, że potrzebuje rozmowy więc idealnie to wykombinowała. Chodź Liam się jeszcze upierał to i tak Danielle postawiła na swoim, a Liam w końcu jej uległ. Gdy chciałam przejść do holu przez "przypadek" Zayn na mnie wpadł i podtrzymywał w swoich ramionach żebym nie upadła. W takim tempie to dowiedzą się jeszcze dzisiaj,a tego nie chce. Na razie. Założyłam na siebie kurtkę przeciw deszczową i wzięłam kolorowy parasol. Danielle też już była gotowa. Krzyknęłyśmy, że wychodzimy i podążyłyśmy w stronę ulicy Oxford Street. Jak Danielle mówiła mają tam genialną kawiarnię. Gdy do niej doszłyśmy zamówiłyśmy sobie po gorącej czekoladzie i usiadłyśmy z naszym zamówieniem do stolika. -Mów co się dzieje-powiedziała w moją stronę Danielle-Wszystko jest mega skomplikowane. Ostatnio Harry próbował mnie pocałować, ale akurat w tamtej chwili przyszedł Zayn i nic się nie stało, a wczoraj podczas moich urodzin, o których pamiętał jeszcze Zayn, powiedział, że mnie kocha i zostałam jego dziewczyną, ale mam wyrzuty sumienia bo wiem, że Harry mnie kocha, a nie chcę żadnego ranić-powiedziałam bardzo szybko-No to faktycznie mega skomplikowane-odparła i zaczęłyśmy popijać czekoladę-To co ja mam robić prze de wszystkim czy ujawnić mój związek z Malikiem?-zapytałam-Nie wiem, ale wiem, że postąpisz słusznie. Faktycznie jest to trudne. Może lepiej na razie nie ujawniać niczego bo 1. Liam się wkurzy 2. Zranisz Hazzę 3. Nie będziesz miała normalnego życia jakie wiedziesz
Dlaczego bycie siostrą Liam'a i dziewczyną Zayn'a musi być takie mega trudne?-zapytałam, a odpowiedzi nie dostałam. Po godzinie ruszyłyśmy z powrotem do mieszkania. Przed mieszkaniem powiedziałam -Danielle, dziękuję, że jesteś-powiedziałam i się do niej przytuliłam, a ona odwzajemniła. Zapukałyśmy do drzwi, które otworzył nam Zayn. -O już jesteście. Długo was nie było-powiedział i się do mnie przytulił, ale od razu odskoczył bo przypomniał sobie o istnieniu Danielle-Spokojnie ona wie i tylko ona-powiedziałam mu na ucho, a Dani na gesty mu pokazała, że jeżeli mnie skrzywdzi to ona skrzywdzi jego, a ja się tylko zaśmiałam. Rozebrałyśmy kurtki, odłożyłyśmy parasole i poszłyśmy do kuchni gdzie Liam nakładał nam wszystkich lasagne na obiad. -Proszę jedźcie-powiedział-Nie jestem głodna-odpowiedziałam-Ale jedz-Nie chcę-A czemu. Przecież uwielbiasz lasagne. Alysa co się dzieje?-zapytał, a teraz nie wytrzymałam-Co się dzieję? Już ci mówię. Wiesz jaki wczoraj był dzień?-zapytałam-No 17 lipca...-No właśnie 17 lipca czyli dzień moich 18 urodzin! Zapomniałeś o nich. Jak mogłeś. Wiedziałeś, że ten dzień jest dla mnie bardzo ważny, że wtedy będę pełnoletnia, a ty po prostu w świecie zapomniałeś o moich urodzinach. Nawet Danielle pamiętała i rodzice i moi znajomi, a ty? Po prostu zapomniałeś. I ty masz jeszcze czelność pytać się co się dzieję. Myślałam, że nasze relacje się już stopniowo naprawiają, ale ty to wszystko zniszczyłeś, zresztą jak zwykle. NIENAWIDZĘ CIĘ!-krzyknęłam i wybiegłam z kuchni. Pobiegłam do pokoju i trzasnęłam drzwiami. Za chwilę rozległo się pukanie do moich drzwi. Do pokoju weszła Dani i Zayn. Zayn mocno mnie objął, a Danielle próbowała uspokoić, a ja płakałam w ramię mojego chłopaka.
Hej. Przybywam do was z 15 rozdziałem, którego udało mi się napisać. Przez następne 10 dni nie będzie nowego rozdziału, ponieważ jadę na obóz gdzie nie będzie internetu i nie będzie szans na napisanie rozdziału. Po moim powrocie czyli 17 postaram się dodać rozdział, ewentualnie 18. Miłych 10 dni :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz